Co nieco o informatykach...

(niektóre teksty zrozumiałe niestety tylko dla informatyków)



"Prawdziwy programista wiesza się razem ze swoim programem"

Oprogramowanie jest jak katedra - budujesz, budujesz, budujesz, a potem...
modlisz się!

- Czym się różni nowa wersja programu od starej?
- ???
- Tym, że poprawiono w niej stare błędy i zrobiono nowe...

Rozmawia dwóch informatyków:
- Stary wpadaj do mnie będzie impreza: muzyka, drinki, panienki!
- Muzyka ok, drinki ok, a tych panienek ile będzie?
- Ze 6 GB

- Jakie sa idealne wymiary kobiety informatyka ?
- 1024 x 768

Informatyk prosi swego kumpla, też informatyka:
- Słuchaj stary, pożycz mi 1000zł.
- OK, albo wiesz co, pożyczę ci 1024 dla równego rachunku.

- Czym różni się doświadczony informatyk od początkującego?
- Początkujący uważa, że 1kB to 1000B, a doświadczony jest pewnien,
ze 1km to 1024m.

- Dlaczego informatycy mylą Haloween z Bożym Narodzeniem?
- Bo 25dec = 31oct

- Co jest najszybsze w kompie 286 ???
- Wiatraczek.

Bill G. prowadzi własną jednostkę wojskową.Czy wiesz
jak nazywają się jego ulubieni generałowie?
- ???
- General Failure i Generel Protection

- Ilu programistów M$ trzeba do wymiany żarówki.
- Żadnego, Gates ogłosi że standardem jest ciemność.

Inżynierowie: mechanik, chemik i informatyk jadą jednym samochodem.
Nagle silnik prycha, buczy, gaśnie i auto staje.
- To coś z silnikiem - mówi mechanik,
- Myślę, że paliwo jest złej jakosci - stwierdza chemik,
A na to informatyk.- Wiecie co, wysiądźmy i wsiądźmy, może to pomoże.

- Czym się różni kobieta informatyk w spódnicy od kobiety informatyka w spodniach?
- Czasem dostępu.
- A czym się różni kobieta informatyk z obrączką na palcu od kobiety informatyka bez obrączki?
- Prawami dostępu.


Trzej hakerzy i trzej lamerzy mieli jechać pociągiem. Hakerzy kupili jeden bilet na trzech, lamerzy trzy. Gdy zbliżył sie konduktor, hakerzy pobiegli do toalety. Konduktor sprawdził bilety lamerom. Potem zapukał do toalety. Hakerzy wystawili bilet przez szparę. Konduktor skasował i poszedł.

W drodze powrotnej lamerzy postanowili wykorzystać swieżo nabyte doświadczenie. Kupili jeden bilet na trzech. Hakerzy nie kupili żadnego. Gdy zblizył się konduktor, lamerzy pobiegli i zamknęli się w toalecie. Za nimi pobiegli hakerzy. Zastukali do toalety. Gdy wysunął się bilet, pobiegli z nim i zamknęli się w nastepnej toalecie.

Wniosek: nie każdy algorytm wymyślony przez hakerów da się wykorzystać przez lamerów!


Chirurg, inżynier budowlany i informatyk dyskutowali, jaki zawód był pierwszy na swiecie.
- Na początku był chirurg - mówi chirurg - dlatego, że z żebra mężczyzny została zrobiona kobieta, kto to mógł zrobić jak nie chirurg?
- Nie, na początku był inżynier budowlany - mówi inżynier budowlany - przecież wcześniej był chaos i ktoś z tego chaosu zbudował świat, kto jak nie inżynier budowlany?
- Zaraz zaraz - mówi informatyk - ale przecież ten chaos też ktoś musiał stworzyć!

W kawiarence internetowej:
- Są wolne komputery?
Odpowiedź właściciela:
- Nie, mamy same szybkie!

Informatyka - jedyna nauka XX wieku, która nie przewidziała nadejścia XXI wieku (problem roku 2000).

Oksymorony?
"Uczciwego prawnika oraz zdrowego psychicznie informatyka zatrudni biuro adwokackie."

Wsiada informatyk do taksówki. Taksiarz pyta:
- Pod jaki adres jedziemy ?
- 192.168.1.4

Studentka informatyki zdaje egzamin.
- Co się kładzie na stos? - pyta profesor.
- Na stos... na stos... aaa! Na stos! Czarownice!

W sklepie z komputerami sprzedawca zachwala klientowi swój najnowszy towar:
- Ten komputer wykona za pana połowę pracy!
- W takim razie biorę dwa.

Siedzi psychiatra na dyżurze - nudno, cicho, wariaci śpią chyba.... Nagle otwierają się cicho drzwi i wpełza na kolanach człowieczek omotany w coś - w zębach, na rękach, nogach i jeszcze parę metrów tego za sobą ciągnie....
Doktor zagaduje:
- O... żmijka mała do nas przyszła... Co żmijko, jak ci pomóc?
Człowieczek bulgocze coś i kiwa przecząco głową.
-To może żółwik jesteś? Co? Jesteś małym żółwikiem?
Czlowieczek znów kręci głową...
- To może mały robaczek, co się właśnie wykluwa z kokonu?
W końcu człowiek wypluwa to co ma w zębach:
- Doktorze, idźcie do diabła z tym robaczkiem! Jestem wasz Admin sieciowy, kable zakładam...!

Linux is like a wigwam - no windows, no gates, Apache inside
(prawda, jednak okienka - i to jakie! - są już dostępne pod systemem spod znaku pingwina:)

I na koniec - najlepszy dowcip jaki ostatnio widziałem, ale tak bardzo w klimacie C/C++, że pascalowcy go chyba raczej nie skumają:

2b || ! 2b == ff