Pamięć na zawołanie


Jak podaje Wielka Internetowa Encyklopedia Multimedialna (WIEM) termin mnemotechnika (z gr. mnéme 'pamięć' + technika - gr. technikós 'wykonany zgodnie ze sztuką' od téchne 'sztuka') oznacza ogół technik służących lepszemu zapamiętywaniu oraz przypominaniu sobie informacji na drodze skojarzeń, np. liczbę 2468 łatwiej jest zapamiętać jako ciąg kolejnych cyfr tworzących daną liczbę podzielnych przez 2.

Jedną z najpopularniejszych metod szybkiego i skutecznego zapamiętywania jest zamiana numerów (lub innych informacji) w obrazkowe słowa, kojarzące się kształtem lub rymujące się z nazwą cyfr. W ten sposób można łatwo zapamiętać nawet bardzo długie ciągi cyfr, w tym kody do karty kredytowej, alarmu, numery telefonów, hasła. Metoda ta polega na wyobrażeniu sobie, że poszczególne cyfry przedstawiają przedmioty lub akcje , zbliżone kształtem lub wymową do wyglądu cyfr lub ich brzmienia, np.: zero - bolero, raz - głaz, trzy - bzy, cztery - sery, pięć - rtęć (termometr), sześć - jeść (wyobraź sobie talerz z zupą), osiem - prosię (takie z kręconym ognokiem - im bardziej nietypowy obraz tym lepiej zostaje w pamięci) albo 1 - kredka, 2 - łabądź, 3 - połowa serduszka lub biust, 4 - jednomasztowy żaglowiec (jacht), 5 - haczyk w kształcie litery "S" lub wąż, 7 - kosa, 8 - bałwan, 9 - aparat słuchowy. Tworząc w pamięci sekwencje obrazów kojarzących się "dźwiękowo" lub "wizualnie" z poszczególnym cyframi możemy zapamiętać wiele potrzebnych informacji. Na przykład aby zapamiętać kod "1304" można wyobrazić sobie obraz przedstawiający głaz (raz), na którym leżą bzy (trzy), po których depcze para tańcząca bolero (zero) i zajadająca sery (cztery).

Użytkownicy komputerów często skarżą się, że zapomnieli hasła do systemu czy aplikacji. I na to jest sposób - wystarczy korzystać z haseł (czy innych poufnych informacji jak kody dostępu) generowanych w specjalny sposób. Na przykład utworzonych z pierwszych (lub ostatnich) liter tytułu ulubionej książki, filmu czy piosenki (oczywiście nikt inny nie powinien wiedzieć o którą chodzi) oraz inicjałów autora czy wykonawcy, uzupełnionych o jakąś liczbę, której obraz zachowujemy w pamięci. Przykład: "Komu bije dzwon" Ernesta Hemingway'a + obraz przedstawiający łabędzia z piękną szyją (2) podpływającego do stojącego na brzegu rzeki bałwana (8) którego ręka jest kosą (7) daje hasło "KbdEH287" (nawiasem mówiąc takie hasło jest bezpieczne bo trudno je odgadnąć innej osobie, ale łatwo możesz je sobie przypomnieć pamiętając jedynie w jaki sposób tj. z czego zostało utworzone; przy tworzeniu hasła powinno jednak wystrzegać się stosowania powszechnie znanych informacji "osobistych" - takich jak własne inicjały, data urodzenia czy numer rejestracji swojego samochodu, bo to łatwo "odgadnąć").

Jeśli zainteresowały Cię techniki pamięciowe to przeczytaj przykład zastosowania mnemotechniki w astronomii i nie tylko np. w celu zapamiętania kolejności barw tęczy, kolejności planet Układu Słonecznego, typów widmowych gwiazd, czy - używanego często w obliczeniach - rozwinięcia dziesiętnego liczby PI (=3,1415926535897932...) Zgodzisz się chyba ze mną, że łatwiej zapamiętać zdanie-klucz aniżeli tak długą liczbę :)

Osobom zainteresowanym doskonaleniem pamięci polecam lekturę książek: Pamięć na zawołanie (org. Use your memory) i Rusz głową (org. Use your head) autorstwa Tony'ego Buzana oraz książkę Sztuka zapamiętywania autorstwa Dominica O'Brien'a - wielokrotnego mistrza świata w zapamiętywaniu (potrafiącego m.in. zapamiętać i następnie bezbłędnie odtworzyć w przeciągu zaledwie kilku minut w prawidłowej kolejności trzy talie (ok. 150) kart wyłożonych na stole).

Ktoś mógłby powiedzieć, że takie sztuczki - jak zapamiętywanie długiego ciągu kolejnych krótko widzianych liczb - to czysto teoryczne i do niczego nieprzydatne zajęcie. A tymczasem jest to bardzo przydatna umiejętność - gdy na przykład idziesz na zakupy i - wyposażony z wytrenowaną pamięć i udoskonaloną umiejętność zapamiętywania - omiatasz wzrokiem półki z sklepie rejestrując ceny poszczególnych towarów, następnie idziesz do kolejnego sklepu i robisz to samo, po czym szybko porównujesz "w głowie" - bez potrzeby sporządzania jakichkolwiek notatek - co warto kupić w którym sklepie ze względu na tańszą cenę :-)

Niedawno odkryłem, zupełnie przypadkowo, że dobrym ćwiczeniem pamięci jest stworzenie jakiegoś dokumentu o określonej treści (np. listu, dokumentacji, opisu itp.) i następnie zniszczenie go / skasowanie (co mi się omyłkowo przytrafiło) a zaraz potem próba odtworzenia go z pamięci. Wtedy pamięć naprawdę "pracuje" i poprzez przypominanie sobie utrwalane są zapisane w niej informacje. Oczywiście nikogo nie namawiam do niszczenia efektów swojej pracy, ale można przecież opracować jakieś materiały, a następnie uczynić je tylko czasowo niedostępnymi i chwilę potem spróbować napisać je szybko od nowa. Myślę, że to ma coś wspólnego z metodą utrwalania dopiero co poznanego materiału np. podczas korepetycji czy zajęć kursu językowego - jeśli w niedługim czasie po zajęciach, najlepiej jeszcze tego samego dnia przed snem, powtórzysz sobie dopiero co przyswojoną wiedzę (np. znaczenie poznanych słów języka obcego), to możesz mieć pewność, że szybko ją opanujesz i nie uleci ci ona tak łatwo z pamięci. Związane to jest - jak sądzę - z "przepisywaniem" informacji z pamięci krótkoterminowej do długoterminowej.

Ponieważ większość ludzi podobno ma dominującą pamięć wzrokową więc w celu utrwalenia materiału pomocne okazują się zwięzłe spisanie dużą czcionką nowonabytych informacji np. wzorów matematycznych ilustrujących prawa fizyki, które chcemy zapamiętać i powieszenie ich na ścianie tak aby były widoczne przed snem i po obudzeniu.

Z powrotem na stronę o psychologii